Obraz matki

Dobór seksualny uznał Darwin za siłę napędową ewolucji. Na pierwszy rzut oka teorii, w której funkcję istotnego wy­jaśnienia pełni aktywność rozrodcza, nie da się automatycznie pogodzić z założeniem o kobiecej bierności. Tezy te nie wymagają też pojęcia doboru płciowego, doboru natural­nego i przystosowania. Niemniej siły ewolucji miały jakoby dochodzić do głosu w związanych z płcią rolach biologicz­nych. Kobieta była zachowawczym, stabilnym elementem, który podtrzymywał gatunek na przestrzeni czasu; mężczy­zna to element zmienny, a więc także przyczyna zróżnicowa­nia i rozwoju gatunku. Kobiecą seksualność neutralizowano, przesłaniając jej rolę małżeńską rolą macierzyńską. Kobieta, która mogła zostać matką jedynie za sprawą stosunków seksualnych, została przez naukę (a jeszcze wcześniej przez religię chrześcijańską) potraktowana jako istota bezpłciowa: nauka wiktoriańska nie miała pojęcia, co zrobić z kobietą, więc zro­biła z niej matkę. Obraz matki jako idealnej i prawdziwej damy nie dopusz­cza myśli o kobiecie jako istocie seksualnej, ale także istocie żarliwej w wymiarze intelektualnym i społecznym. Wikto­riańskie wizerunki kobiety podkreślają jej uczuciowość, lecz uczucie w tych opisach nie oznacza namiętności (głęboko odczuwanego oddania sprawie, idei czy doznaniu); namiętność jest bowiem przywilejem męskim, utożsamianym z wyraźnie niekobiecą emocją, realizującą się poprzez intelekt i seksual­ność. Intelektualna pasja motywuje dokonania i pobudza do walki, wyzwala też zdolność do przekraczania granic. W naj­bardziej duchowym wymiarze umożliwia wykraczanie ku temu, co wzniosłe, i przeżywanie tego. Ograniczanie kobiety do samej uczuciowości sprawia tym samym, że nie może ona stać się istotą prawdziwie namiętną.

Updated: 13 listopada 2015 — 11:00

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiedza o uczuciach © 2017 Frontier Theme